Grzegorz Kwiecień - Malarstwo (1990-2020)

Wernisaż: 6.03.2020, godz.18.00
Wystawa czynna do 5.04.2020 roku

Jedną z wystaw zorganizowanych z okazji jubileuszu 15-lecia działalności Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu jest prezentacja twórczości radomskiego artysty Grzegorza Kwietnia. Pięć obrazów jego autorstwa, kupionych przez „Elektrownię” w 2007 roku, zainicjowało proces tworzenia kolekcji sztuki współczesnej Centrum, obejmującej obecnie 871 eksponatów.
 

Grzegorz Kwiecień urodził się i wychował w Radomiu. Od szóstej klasy szkoły podstawowej a następnie w trakcie edukacji w liceum, uczestniczył w zajęciach plastycznych prowadzonych w Młodzieżowym Domu Kultury.  W 1991 r. rozpoczął studia ma krakowskiej ASP. Studiował malarstwo  w pracowni profesora Zbigniewa Grzybowskiego, na III roku także w pracowni profesora Jana Szancenbacha. Wystawiał już przed studiami (Klub „Kwadrat”, Radom, 1989), w trakcie  nauki zrealizował wystawy w radomskiej „Łaźni” (1992, 1993) i w Galerii pod Jaskółką (1994). Po dyplomie eksponował głównie w Radomiu, w obecnym Radomskim Klubie Środowisk Twórczych „Łaźnia” (1995, 1999, 2005, 2011). W 1996 r. miał dużą wystawę w Chińskim Centrum Handlowym w Jankach, przez dwa lata jego obrazy można było oglądać w radomskim Centrum Młodzieży „Arka” (2000-2002).

Na przełomie 2006 i 2007 r. wybrane prace przedstawił w ramach programu „Galeria Młodych” w Muzeum Sztuki Współczesnej, Oddziale Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. W 2007 r., w MCSW „Elektrownia” zaprezentował monumentalny obraz „Szalom” (5 x 15 m.), przypominał go powtórnie w „Elektrowni” w 2017 r. W 2012 r. został wyróżniony indywidualną wystawą w warszawskiej Galerii Krytyków „Pokaz”. Sporadycznie bierze udział w ekspozycjach zbiorowych, głównie środowiska radomskiego. W 2006 r. znalazł się w gronie uczestników „Obrazowania”, zrealizowanego w MCSW „Elektrownia”, w 2008 r. uczestniczył w Mazowieckim Festiwalu Artystów „Powstanie Sztuki”. Malarstwo Grzegorza Kwietnia jest charakterystyczne i konsekwentne. Artysta rozwija młodzieńczą koncepcję, którą zarysował i przyjął za słuszną u podstaw swojej aktywności twórczej.

Maluje z wielką swobodą, łamie konwencje i przyzwyczajenia. Stosuje szeroką gamę kolorów zestawionych ze sobą raz z dużym wyrafinowaniem, innymi razy z dużym kontrastem. Łączy plamę barwną w wyraźnym rysunkiem, częstokroć używa podobrazia o specjalnie przygotowanej strukturze (topiony styropian, udrapowany materiał, piach, włosy). Ekspresja, wrażenie mniej lub bardziej kontrolowanego chaosu, wykorzystanie przypadku, świadomy antyestetyzm, wyprowadzają malarstwo Kwietnia z tradycyjnie pojmowanej szkoły koloryzmu i przenoszą do świata stylistyk II połowy XX wieku. Z powodów formalnych, ale nie tylko, artysta często maluje swoje obrazy rozpościerając płótno na podłodze, bez użycia krosien. Wybrane partie obrazów świadomie pozostawia na innym etapie wykończenia, właściwie niedokończone, w zestawieniu z tymi bardziej dopracowanymi buduje kolejną płaszczyznę napięcia, kontrastu, swoistej przestrzeni interpretacyjnej.

Obecny w wielu realizacjach (zwłaszcza tych starszych), wyraźny rysunek, częstokroć niczego nie określa, jest środkiem samym w sobie, dodatkowym elementem budowy dynamiki i napięcia w konkretnym dziele. Ważne miejsce w dorobku artysty zajmują przedstawienia figuratywne, których tematem często bywa rodzina. Pytany o inspiracje i autorytety, zwłaszcza o identyfikację jego malarstwa z tradycją kapistowską, nie uchyla się od odpowiedzi, ale też nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Potwierdza cechy wspólne, sugerujące związek z kolorystami, które jednak wynikają nie tyle z fascynacji twórczością Jana Cybisa, Eugeniusza Eibischa, Piotra Potworowskiego, Artura Nachta-Samborskiego i innych przedstawicieli nurtu, co z łączących go z nimi priorytetami dotyczącymi wykonywanej pracy. Ostatnia seria, około trzydziestu płócien, którą Grzegorz Kwiecień stworzył przygotowując się do obecnej prezentacji, dowodzi nieustającej fascynacji i zauroczenia światem przyrody. W serii tej autor raz jeszcze, z dużą konsekwencją, sięgnął do ożywionej i kontrastowej palety. Niemal abstrakcyjne obrazy, cechujące się aluzyjną zaledwie próbą nawiązania do konkretu, są kompozycją czystych kolorów, barw w migotliwych zestawieniach, zdających się pulsować swoją intensywnością.

ZOBACZ FOTORELACJĘ Z WERNISAŻU...